sobota, 14 lutego 2015

Od Max'a do Mirandy

Dziewczyna osunęła się na ziemie.
-Zabronisz mi?-zaśmiałem się wycierając kąciki ust .Podszedłem do dziewczyny.Teraz mogłem się jej lepiej przyjrzeć.Wysoka, szczupła szatynka.Nie odpowiedziała tylko bacznie mnie obserwowała.
-Jestem Max-wyciągnąłem w jej stronę rękę.
-Miranda-odparła i uścisnęła dłoń, ale po chwili ją puściła.Czułem od niej chłód.Kolejny wampir w mieście.
-Ty też przyszłaś coś przekąsić?-uśmiechnąłem się.Uniosła jedną brew.
-Też jesteś wampirem-powiedziałem
-Skąd to wiesz?-spytała
-Mam wprawę.Chyba nie myślisz że bez powodu zawsze kiedy się z kimś witam podaje rękę.Wtedy dowiaduje się o tobie więcej niż ci się zdaje.Wiem jaki masz humor, co myślisz.Nawet mniej więcej potrafię ocenić twój wiek-odparłem.
-Więc?-zaczęła
--Jak na razie jesteś spokojna i dość przyjaźnie nastawiona.Masz gdzieś ok. 17 lat-mówiłem.
-To tyle.Nie jest tego dużo no ale jest-zaśmiałem się

Miranda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz