poniedziałek, 2 lutego 2015

Od Max'a cd. Lilith

-Na pewno ich nie ma-zaśmiałem się
-Wiesz co? Jakoś mało mnie obchodzi-dodałem po chwili.Podniosłem się z ziemi.Otrzepałem brudne spodnie.
-To ty idź czytać, a ja się zajmę swoimi sprawami-uśmiechnąłem się.
-Chcesz teraz tak po prostu sobie pójść?!-krzyknęła.
-A co innego mam robić.Patrzeć jak czytać jakąś starą księgę, z której i tak się niczego nie dowiesz?-zaśmiałem się
-Jeszcze zobaczymy-mruknęła pod nosem.Poszedłem do domu.Robiło się już ciemno.Wziąłem czyste bokserki i poszedłem się umyć.Rzuciłem się na łóżko.Przeglądałem jeszcze chwile programy w telewizorze, ale nie leciało nic ciekawego.Przymknąłem na chwile oczy i od razu zasnąłem.Rano obudził mnie dzwonek do drzwi.Zaspany wstałem i rozgarnąłem ręką włosy.Zszedłem po woli po schodach.Kiedy otworzyłem drzwi w progu stała Lilith.
-Mam nadzieje że to coś ważnego bo nie lubie gdy ktoś mi przerywa sen-mruknąłem.Oczy mi się jeszcze kleiły.

Lilith?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz