Dziewczyna poszła zrobić popcorn, a ja w tym czasie wybierałem komedie. Gdy Lidia wróciła pomogła mi.
- A mówią, że to dziewczyny są niezdecydowane. - mruknęła.
Włączyliśmy film. Był dosyć dobry. Cały czas się śmialiśmy. Gdy się skończył było już późno.
- Późno już. Do zobaczenia jutro. - powiedziałem do dziewczyny i zbliżyłem się do drzwi.
- Do zobaczenia.
Szedłem korytarzem w stronę swojego pokoju. Po kilku minutach stałem pod drzwiami. Wszedłem do środka i rzuciłem się na łóżko. Cały czas myślałem dlaczego duchy tak dziwnie zachowują się w mojej obecności. Ta myśl nie dawała mi spokoju.
Lidia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz