poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Brian'a cd. Lidii

Również poczułem ten sam zapach co wcześniej. Zacząłem iść w kierunku, w którym był najsilniejszy. To nie było dobre rozwiązanie. Szliśmy tak jeszcze kilka minut. Czasami biegliśmy. Trudno było poruszać się po lesie, by nie zgubić zapachu.
- Brian to nie ma sensu. - powiedziała Lidia.
- Teraz chcesz się poddać? - zapytałem.
W tym momencie usłyszeliśmy dźwięk. Raczej szum. Ruszyliśmy za jego echem.
- Co to mogło być? - zapytała dziewczyna.
- Zaraz się przekonamy.
Po chwili dotarliśmy na miejsce. Widok nie był najlepszy. Coś zaatakowało sarnę. Może to nie najlepsze słowa. Co prawda zwierzę tak wyglądało, a właściwie trudno było cokolwiek powiedzieć.
- Dlaczego ta sarna nie ma nogi? - zapytała.
- Jest kawałek dalej. - mruknąłem wskazując na kończynę zwierzęcia.

Lidia?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz