Spojrzałam na nogę, która leżała jakieś pięć kroków od truchła sarny.
Popatrzałam znowu na ciało zwierzęcia przy, którym ukląkł Brian.
- Kto to mógł zrobić? – zapytałam zaciekawiona.
- Nie mam pojęcia. – odparł wstając i otrzepując spodnie.
- Może zrobiły to demony, albo wampiry. – zaproponowałam. Chłopak spojrzał na mnie z obojętną miną.
- Na pewno nie zrobiły tego wampiry, ponieważ one tak nie uszkadzają ciał ofiar.
- Chyba Ci się humor zepsuł co? – zapytałam uśmiechając się.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz