Pożegnałem się z dziewczyną i poszedłem do swojego pokoju. Wziąłem prysznic i przebrałem się. Miałem się z nią spotkać za godzinę. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę. Przyznała się, że lubi czytać. Problemem było to, że na wyspie nie było biblioteki. Miałem na to, jednak sposób. Pomysł zbudowania biblioteki odrzuciłem od razu. Miałem lepszy. Otworzyłem komodę i zacząłem szukać. Po kilku minutach ciężkiej pracy udało mi się znaleźć książkę. Miałem nadzieję, że Lidia nie czytała ,, Upadłe anioły". Gdy zobaczyłem na telefon, zauważyłem, że jestem spóźniony. Ubrałem, więc bluzę i zszedłem do recepcji. zostawiłem tam klucz do pokoju i skierowałem się do wyjścia. Przed hotelem stała Lidia.
- Co tak długo? - zapytała.
- Przepraszam za spóźnienie, ale mam usprawiedliwienie. - powiedziałem do dziewczyny i wręczyłem jej książkę. - Dla ciebie. Mam nadzieję, że ci się spodoba.
Lidia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz