Patrzyłem na rzekę. Przykro mi było z powodu dziewczyny.
- Dobrze zrobiłaś. - odpowiedziałem po chwili. - Wiesz z tą dziewczyną.
- Wiem. - rzuciła zadowolona. Na jej twarzy pojawił się uśmiech.
Rozmawialiśmy tak jeszcze chwilę.
- Robi się późno. Może pójdziemy coś zjeść? - zapytałem patrząc na Lidię.
- Zjadłabym budyń. - odpowiedziała z uśmiechem.
- Dobra ale ja stawiam.
Szliśmy rozmawiając na wszystkie możliwe tematy. Nie pamiętam żebym się tak przed kimś otworzył. Po 10 minutach byliśmy już pod kawiarnią.
- Proszę. - powiedziałem do dziewczyny otwierając jej drzwi.
Lidia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz