Szliśmy rozmawiając na różne tematy. W pewnej chwili usłyszałam krzyk
starszej kobiety. Spojrzałam w tamtym kierunku i zobaczyłam jak
zamaskowany mężczyzna zabiera kobiecie torebkę.
- Brian patrz tam! – krzyknęłam wskazując mu całe zajście. Chłopak
szybko popatrzał w tamtą stronę. Mężczyzna zaczął uciekać w stronę lasu.
- Lidia biegnij tą ulicą a ja pobiegnę tamtędy! – wrzasnął i zaczął biec
przed siebie. Ja pobiegłam wskazaną przez Briana ścieżką. Po kilku
chwilach wbiegłam w las.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz