- Nie mam pojęcia Brian. – odparłam patrząc w błękitne niebo. Po chwili dodałam. – Poszła bym do biblioteki po jakieś książki.
- Lubisz chyba bardzo czytać co? – zapytał chłopak patrząc na mnie.
- I to jeszcze jak. Tylko chyba nie ma na wyspie żadnej biblioteki. A
jak nie ma zamówię sobie książki przez Internet. – odparłam.
- Nie mam pojęcia czy jest tu biblioteka.
- Spotkajmy się później. Może pod wieczór pochodzimy po mieście?
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz