- Oki. – odparłam idąc do swojego pokoju. Gdy tam weszłam ubrałam na
siebie błękitne bikini. Na to ubrałam niebieską sukienkę. Ze sobą
wzięłam ręcznik. Po dwudziestu minutach zaczęłam iść w stronę basenu.
Gdy byłam już na basenie Brian siedział na krawędzi basenu mocząc nogi w
wodzie. Wtem spojrzał na mnie.
- Nie spóźniłaś się. – odparł.
- Raz mi się przytrafiło, że jestem przed czasem. – powiedziałam uśmiechając się.
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz