- Do jutra Brian. – powiedziałam wchodząc do mieszkania i w ostatniej
chwili posyłając mu uśmiech. Po wejściu do pokoju zamknęłam drzwi na
klucz. Odłożyłam książkę na łóżko i poszłam się wykąpać. Po kąpieli
usiadłam wygodnie w fotelu i zaczęłam czytać książkę. Książkę, którą
dostałam od chłopaka była świetna. Przeczytałam sześćdziesiąt stron i na
więcej nie miałam już sił. Położyłam się spać. Na szczęście tej nocy
normalnie spałam. Wstałam przed dziewiątą. Wzięłam szybki prysznic i
poszłam do szafy, aby poszukać coś do ubrania. W końcu ubrałam na siebie
ciemne jeansy, białą luźną koszulę i do tego brązowe sandały. Gdy
robiłam sobie makijaż dostałam wiadomość. Sięgnęłam szybko po telefon.
- Hej Lidio! Nie śpisz już? Jak by co tu Brian. – napisał chłopak do mnie.
- Nie śpię Brian. Skąd masz mój numer. Nie pamiętam, abym Ci dawała swój numer. – napisałam.
- Mam swoje sposoby. Zaraz będę.
- Czekam. – napisałam.
Po chwili usłyszałam pukanie w drzwi. Gdy otworzyłam w nich stał Brian uśmiechając się.
( Brian ? ).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz