Poszedłem do pokoju. Wziąłem potrzebne mi rzeczy i ruszyłem w stronę basenu. Przebrałem się i usiadłem, chlapiąc nogami wodę. Dziewczyna tym razem się nie spóźniła. Pogadaliśmy chwilę, po czym wstałem i wskoczyłem do wody. Lidia też zamierzała to zrobić.
- Skacz. - krzyknąłem.
- Właśnie to robię. - odkrzyknęła skacząc.
Podpłynąłem do niej.
- Szybko pływasz? - zapytałem.
- Zdziwiłbyś się.
- Co powiesz na wyścig?
<Lidia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz