- Nie. Czemu? - zapytałem.
Dziewczyna nie odezwała się tylko dziwnie popatrzyła na mnie.
- Przecież to zupełnie normalne, że na spacerze można spotkać rozszarpaną sarnę. No nie? - zapytałem z sarkazmem.
- Możemy stąd iść? - zapytała.
- Dobra. Gdzie chcesz iść?
- Nie wiem. Na pewno daleko stąd.
- Chodź.
Szliśmy kilka minut w ciszy. Nie chciałem zaczynać tematu. Lidia też nie wyglądała jakby chciała pogadać. Postanowiłem iść w ciszy. Po chwili byliśmy przed hotelem.
Lidia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz