- Jestem Katherine, możesz mówić mi Kat. - Mruknęłam pod nosem na tyle głośno aby usłyszał. Mój ton głosu był obojętny. Oderwałam wzrok i spojrzałam na niego, nie podnosząc głowy. Był zdziwiony i zmieszany. Westchnęłam głęboko, odłożyłam telefon na stół i oparłam na nim łokcie. Palce splotłam opierając na nich brodę.
- Mówić nie nauczyli wampirka? - Lekko zadrwiłam. No cóż nudziłam się a mój towarzysz rozmów nie był wygadany.
- Ooo... Miło poznać. To dla Ciebie przywołałam kilka demonów. - Uśmiechnęłam się tajemniczo. Nie powiedział nic tylko spojrzał w okno.
Opadłam na oparcie krzesła, nadal uśmiechnięta i pewna siebie jak zawsze w takich wypadkach. Wzięłam telefon i wróciłam do swojego zajęcia.
- Ej
- Co?
- Coś tak wybiegł trzymając się za koszulkę, co? - Zaczęłam pytać nie przerywając przeglądania artykułów.
- Nie ważne.
- Wstydzisz się czy co? - Zachichotałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz