- Na pewno? - zapytałem.
- Na pewno.
- Dobra biegniemy dalej?
- Jasne. - odpowiedziała dziewczyna.
Biegliśmy tak kilka minut, las się powoli kończył.
- Mi ten uśmiech wyglądał na wymuszony. - powiedziałem.
- Który?
- Ten na plaży.
- Dobrą masz pamięć. - mruknęła.
- Dobrze wiem.
Po chwili byliśmy pod hotelem.
- Co robimy teraz? - zapytałem.
Lidia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz