wtorek, 3 marca 2015

Od Sylwii cd. Holly

Stanęłam przed wejściem do hotelu. Miałam nadzieję, że Holly tam jest. Nie miałam ochoty na kolejne rozczarowanie. Spojrzałam w niebo. Nie było na nim żadnej chmurki. Odetchnęłam świeżym powietrzem i weszłam do recepcji. Za ladą stał przyjaźnie wyglądający mężczyzna ubrany w białą koszulę i czarną kamizelkę. Podeszłam do niego i poprosiłam go o klucz. Spojrzałam na numerek na kluczu i skierowałam się do pokoju. Weszła do środka i rzuciłam walizkę na łóżko. Wzięłam mój telefon i wysłałam SMS'a do Holly z pytaniem gdzie jest. Po chwili dostałam odpowiedź. Moja siostra była na plaży. Wzięłam telefon i wyszłam z hotelu. Skierowałam się nad ocean. Zauważyłam Holly. Siedziała po turecku na plaży i słuchała muzyki. Podeszłam do niej.
-Holly?
Dziewczyna podniosła wzrok i uśmiechnęła się. Wstała i wyjęła słuchawki z uszu.
-Hej Syśka.
Przytuliłyśmy się mocno i usiadłyśmy na piasku. Miałyśmy wiele rzeczy do omówienia.

<Holly dokończy...>

wtorek, 24 lutego 2015

Nowa Nefalem - Sylwia Bulter


Wygląd: Oprócz koluru włosów nie jest podobna do swojej siostry Holly. Ma duże, błękitne oczy. Jest szczupła i dość wysoka. Ubiera się zazwyczaj w luźne ciuchy.
Imię i nazwisko: Sylwia Bulter
Pseudonim: Sysia, Syśka
Wiek: 19
Rasa: Nefalem
Zauroczenie: Miała kiedyś chłopaka, ale zerwała z nim kontakt, gdy wyruszyła szukać siostry.
Usposobienie: W przeciwieństwie do swojej siostry lubi rozmawiać i nawiązywać nowe znajomości. Nie kłamie i nie oszukuje, tak samo jak jej siostra. Rozumie zwierzęta, a szczególnie konie. Potrafi wyczuć gdzie zwierzę coś boli.
Historia: Gdy jej siostra uciekła z domu załamała się i postanowiła, że za wszelką cenę odnajdzie Holly. Zaczęła poszukiwać informacji, gdzie wybrał się jej siostra. W końcu dowiedziała się, że Holly przebywa w hotelu Rivena. Niezwłocznie wyruszyła na poszukiwania siostry.
Głos: Link
Opiekun: pandi007
Sterujący: ehaska
Upomnienia/Pochwały: 0:0

niedziela, 15 lutego 2015

Od Lilith cd. Max'a

Podeszłam bliżej i poprawiłam mu kołnierz koszuli.
-Słonko to był dopiero początek. Teraz musisz znaleźć swoją "bratnią duszę" i w bić w coś czego ty już dawno się pozbyłeś -uśmiechnęłam i nakreśliłam delikatnie X w miejscu gdzie znajduje się serce.
Max złapał mnie za rękę i wyjął z niej sztylet. Krew spływała z niego na podłogę małymi kroplami plamiąc nieznacznie dywan.
-Pewnie pomyślą ze mam okres -zaśmiał się.
-O tym samym pomyślałam -przewróciłam oczami.
-Jak ja konkretnie muszę go znaleźć?
-Będzie śmierdział zgniłym mięsem. Radzę sprawdzić w mieście.
-Nie idzesz ze mną?
-Mam ciekawsze rzeczy do roboty.
-Czyżbyś tchórzyła? -zaśmiał się.
-Nie po prostu nie mam ochoty polować z wampirem. Ale jeśli posikasz się ze strachu to zadzwoń. Chętnie sobie popatrzę. - pocałowałam go w policzek i zniknęłam.
"Ten idiota nie ma pojęcia w co się wpakował"

Max?