- Nie wiem. - powiedziałem dalej biegnąc.
- Ty zawsze masz coś do powiedzenia.
- Tylko czasami. No... Może częściej? - mruknąłem.
Byliśmy już obok plaży.
- Może zatrzymamy się na chwilę? - zapytała Lidia.
- Jak chcesz.
Patrzyliśmy na fale uderzające o brzeg plaży. Po chwili ktoś do nas podszedł.
- Przepraszam, czy wiecie gdzie jest hotel? - zapytała jakaś dziewczyna.
Lidia? Ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz