Zrobiło mi się trochę przykro dziewczyny.
- Wiesz moi rodzice też nie żyją. - powiedziałem jakby bez uczuć.
- Co się stało? - zapytała.
- Zostali zamordowani. - mruknąłem.
- Dlaczego tak łatwo przychodzi ci o nich mówić?
- Nie znałem ich dobrze. - odpowiedziałem po chwili. - Poświęcali mi mało czasu
Spostrzegłem, że jesteśmy nad rzeką.
Lidia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz