Chłopak na chwilę zamyślił się. Czekając na odpowiedź zawiązałam
sznurówki moich czarnych trampek. Dzień był gorący, wiec miałam na sobie
krótkie spodenki i luźną bluzkę na krótki rękaw.
- Może pobiegniemy plażą a do hotelu wrócimy przez las? – zaproponował mi po chwili.
- Dobry pomysł Brian. – odparłam zgadzając się z nim. I wtem zaczęliśmy
biec w ciszy w stronę plaży. Pierwsze trzydzieści minut biegliśmy w
ciszy. Wolałam się skupić na biegu.
- Zawsze biegasz nic nie mówiąc? – zapytał po chwili.
- Zazwyczaj biegam sama i słucham muzyki. A o czym chcesz gadać?
( Brian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz