Kolejna przeprowadza.Tak w sumie to już przywykłem.Zawsze były ze mną kłopoty.Stąd pewnie też niedługo wyjadę.Na razie jednak nie jest to ważne.Poszedłem do apartamentu.Wziąłem z recepcji klucz do pokoju.Zaniosłem walizki.Rozpakowałem się.Od razu po rozpakowaniu wyszedłem.Nie miałem zamiaru tak tu sterczeć.Przy okazji zaszedłem jeszcze do pobliskiego baru na "obiad".Świetny obiad.Nie ma to jak kebab.Ruszyłem w dalszą podróż.Po drodze natknąłem się na jakąś dziewczyna.Wpadła na mnie.
-Przepraszam-zwróciła się do mnie.Spojrzałem na nią
-Nic się nie stało-uśmiechnąłem się -Jestem Max-powiedziałem po chwili i podałem dłoń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz