sobota, 24 stycznia 2015

Nowa wampirzyca - Emily Grey!


 Wygląd: Ma 170 cm. wzrostu. Jej włosy są długie, proste i koloru ciemnobrązowe. Ma dość rzadko spotykany kolor oczu- zielony. Cera jest jasna i gładka. Figurę ma wysportowaną. Wyraźnie widać wcięcie w tali. Długie nogi są jej dumą tak samo jak niemały biust. Jest pociągającą kobietą. Kate nie ma określonego stylu ubierania się. Lubi chodzić w sukienkach tak samo jak i w dresach.
Imię i nazwisko: Emily Grey
*Pseudonim: Emi
Wiek: 18 lat
Rasa: Wampir
Zauroczenie: Kto ją pokocha? Tego nie wie nikt...
Usposobienie: Jest to dziewczyna bardzo inteligentna i sprytna. Na ogół opanowana lecz potrafi wybuchnąć gniewem. Brzydzi się kłamstwem. Jest szczera aż do bólu. Lubi poznawać nowych ludzi. Czasem może być wredna i chamska lecz nie często jej się to zdarza. Nie ufa za bardzo nowo poznanym ludziom. Jest odważna. Kocha sport tak jak i swoją siostrę.Gdy ktoś ją bardzo zdenerwuje staje się maszyną do zabijania. Nie da się jej wtedy przemówić do rozsądku, zabija i znęca się tak długa aż nie wyładuje swojej całej złości.
Dziewczyna potrafi być romantyczna. Czasami zdarza jej się flirtować. Lubi imprezy i dobrą zabawę.Nigdy nie działa bez planu.
Historia: Jej matka była ku.rwą. Pół aniołem, pół człowiekiem. Niedługo po narodzinach starszej siostry Emily, została pogryziona przez Aarona (wampira), poskutkowało to zmianą w wampira. Niedługo po tym dowiedziała się, że jest znowu w ciąży. Dziewięć miesięcy później na świat przyszła Emi. Nie wiedziała kim jest. Dopiero w swoje ósme urodziny powiedziano jej prawdę. Pięć lat później zabiła pierwszego człowieka. Do tego czasu jej ofiary można liczyć już w setkach. Starała się, żyć normalnie lecz nie potrafiła. Najbliższą jej osobą była Kate. W jej piętnaste urodziny uciekły z domu. Obie wspierały się nawzajem. Uczyły się razem zabijać i walczyć.
Trafiła tutaj razem z siostrą. Ale w przeciwieństwie do niej wie, że chce tu zostać.
Głos: Kiesza - Take Me To Church
Opiekun: pandi007 Matchew65
Sterujący: elizka652
Upomnienia/Pochwały: 0:0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz