-Ciekawość to pierwszy stopień do piekła -zaśmiałam się i wyszła z cienia by mógł mnie zauważyć.
-Nie wiem czy pamiętasz ale jestem wampirem. My automatycznie tam
idziemy. -uśmiechnął się. -A teraz jeśli pozwolisz dokończę mój posiłek.
-Nie krępuj się.
Chłopak wbił kły w szyję dziewczyny i wyssał z niej całe życie. Gdy skończył pstryknęłam palcami a ciało zniknęło.
-Co do..?
-Nie możesz się tak rzucać w oczy -westchnęłam.
-Co zrobiłaś?
-Ja? Jedynie ją teleportowałam. Niedawno się tego nauczyłam. Cudem będzie jeśli nadal jest w jednym kawałku.
-Przejdziemy się? -zapytałam po chwili.
-Tylko spróbuj gdzieś mnie teleportować...
-Spokojnie tym środkiem podróżują jedynie trupy i przystojni chłopcy. A
ty nie zaliczasz sie do żadnej z nich - uśmiechnęłam się i wyszliśmy z
uliczki.
Max?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz